Znajdź mnie na Facebooku
8.11.2014

Muzyka towarzyszy człowiekowi od początku jego istnienia. Obgryzione kości mamuta albo innego krokodyla spoczywają obok ogniska. Neandertalczyk bierze jedną, uderza o drugą. Później naciąga na patyki skórę z niedźwiedzia i znów trzaska. Następny wali głową w głaz i tak powstaje pierwsza muzyka alternatywna. Do szeleszczących liści i wolno płynącego strumyka.

W moim czerwonym i poczciwym Fordzie jest radio. Urządzenie nie ma wejścia na płyty CD, tylko kasety. Kiedy prowadzę, mam wybór pomiędzy niesłuchaną przeze mnie ZET'ką, RMF'ką, Maryjką i kilkoma innymi stacjami. Niezawodna w tej kwestii pozostaje Trójka. W schowku obok map leży kilka plastikowych kaset. Pink Floyd, Lech Janerka, Czesław Niemen i Czesław Niewoman. Dla niektórych dźwięk pozostawia wiele do życzenia, ale należę do tych osób, które szumy uważają za atut.

W jednej z katowickich bram znalazłem sklep. W pudłach leżą stare winyle, dokładnie przepatrzone i posegregowane wedle rodzaju znajdującej się na nich muzyki. Rock, rap, folk, reggae, kolędy, polskie, zagraniczne. Niektóre opakowania pożółkły starością, inne są jeszcze w pokrytych kurzem foliach. Przychodzę tam i oglądam okładki. Nie mogę ich kupić, adapter w dużym pokoju stoi zepsuty.







Muzyka ewaluowała. Jej znalezienie zajmuje trzy sekundy. W każdej chwili możesz wejść na Spotifaja i posłuchać, czego chcesz. To jak powietrze. Przed erą internetowej wszechobecności nie było łatwo. Baterie na walkmenie nie wytrzymywały długo, a kasety trochę ważyły, trzeba było je obracać i cofać ołówkiem. Teraz wystarczy jeden dotyk kciukiem. Lata '80 i '90 wymagało od konesera muzyki wiele wygibasów, poświęceń i wkładów finansowych. Identyfikowano się z nią dużo silniej niż teraz. Od zespołów powstawały subkultury. Teraz nawet rasowy metal zna „Ty jesteś ruda”, czy „Ona tańczy dla mnie”. Przebieramy w muzycznych zasobach, jak w koszu z brudną bielizną.

W żadnym wypadku tego nie potępiam. Chcę tylko zwrócić uwagę na fakt, że dobrze jest czasem wsłuchać się w szumy kilkunastoletniej kasety. W tym można się zakochać, w przeciwieństwie do porannych hitów, po których czuję, jakby ktoś długo kozłował moją głową.

Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski