Znajdź mnie na Facebooku
29.11.2015

Nadchodzi w życiu taki czas, kiedy papierosy przestają ci smakować, a palisz się je tylko z przyzwyczajenia. Kiedyś wręcz całowałeś się z filtrem. Nie masz potrzeby celebrowania chwili, obrządku wypuszczania dymu i tego poczucia obcowania ze śmiercionośną używką. Kofeinowe pobudzenie to norma, kawa smakuje jak wszystko - przeciętnie. Powoli znikasz pod kocem, który dostałeś w zeszłe święta. Tylko książki są tak samo dobre, jak kiedyś. Zacząłeś zbierać rzeczy, a nie doznania.






Opowiem ci pewną historię. Na budowie pracował człowiek, któremu od pewnego czasu przyglądał się kierownik budowy. Miał podejrzenia, że robotnik kradnie, jednak nie mógł mu tego udowodnić. Przy każdym opuszczeniu miejsca pracy ochrona sprawdzała jego taczki. Nigdy jednak nic nie znaleziono. Czy to znaczy, że ten człowiek nie kradł? Nie, kradł taczki.


Czasami bywa tak, że nie dostrzegasz tego, co najbardziej oczywiste. Szukasz czegoś, czego nie ma, dopatrujesz się sensu w czymś kompletnie go pozbawionym. Nie potrafisz doceniać chwili i cieszyć się nią bez szczególnego powodu. Pewnie wielokrotnie bardzo chciałeś coś kupić. Zbierałeś pieniądze przez długi czas, jednak po dokonaniu zakupu euforia opadała, a nowa rzecz powoli traciła na wartości w twoich zmęczonych oczach. Wracałeś do stanu przed-zakupowego. A pamiętasz jak zabrałeś swoją pierwszą dziewczynę na zapiekanki na dworzec? Może już nigdy tego nie zrobisz.

Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski