Znajdź mnie na Facebooku
20.12.2014

Kasia i Łukasz pojawili się na scenie lekko onieśmieleni. Grali już kilka koncertów, tym razem był w rodzinnym mieście wokalistki, Gliwicach. Lekkie spóźnienie nie powodowało niezadowolenia, bo za chwile wszyscy mieliśmy wreszcie na żywo usłyszeć kawałki, które od dawna odtwarzaliśmy na YouTube. Sala kinowa wypełniona była po brzegi. Zrobiło się magicznie, gdy światła zgasły, a jedynym oświetlonym punktem była niewielka przestrzeń na środku sceny. Za tło służył napis "Coals" wyświetlony na ekranie. Obok niego pruszący śnieg, albo inne małe paproszki, co dawało niebanalny wizualny efekt, który pasował do muzyki. Jakiej muzyki? Już tłumaczę.

Coals to dwójka uzdolnionych muzycznie ludzi. Inspiracje czerpią ze wszystkiego, jak możemy przeczytać w kilku tekstach opisujących ich twórczość. Wczorajszy koncert w kinie AMOK pozytywnie mnie zaskoczył. Sama muzyka idealnie kreowała nastrój. Chwilami można było zamknąć oczy i śledzić wyobraźnią dobiegający z oddali głos Kasi, który za każdym razem odbierało się inaczej. Przeskakują z gitary do, stworzonych przez Łukasza, bitów. Zarówno w wersji akustycznej, jak i tej elektronicznej czuć ten sam, niezmienny klimat, ezoteryczność i aurę, jaką wnoszą na scenę. Poza tym są skromnymi ludźmi, którzy kochają to, co robią. Widać w nich pasję. Coalsów można słuchać zawsze. Ostatnio zauważalna jest moda na kapele, które czerpią inspirację z folku. Ta skandynawska pasuje do zimowych wieczorów z herbatą, w ciepłym swetrze w renifery i hipsterskim łóżku z wieloma poduszkami. Jeśli ktoś ma brodę, to nie bronię się po niej podrapać. To bardzo dobrze obrany kierunek i oderwanie od mainstreamowych brzmień. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić Was na koncerty i do odtwarzania.

Po koncercie zobaczyliśmy film WHIPLASH. Opowiadał o chłopaku, który za życiowy cel obrał mistrzostwo w grze na perkusji. Prowadził go nietypowy nauczyciel z innowacyjnymi metodami. Gra na emocjach, bicie po twarzy, czy rzucanie krzesłem to niektóre metody. Czy to spowodowało, że młody Andrew się zniechęcił? Musicie sprawdzić sami. 


Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski