Znajdź mnie na Facebooku
4.07.2015

- Nawet nie wiesz, jak dziwnemu i zagubionemu człowiekowi właśnie pomogłeś. - powiedział patrząc prosto w moje oczy. Oboje mieliśmy nieco przymrużone. Świeciło słońce, było przed południem.

Siedział na metalowej ławce, jakby na kogoś czekał. Wypatrywał człowieka, który zobaczy jego zagubienie. Umysł podpowiadał mu, że nikt tego nie zauważy. Prawą rękę miał opartą na sportowej, brudnej torbie. Był stłamszony, a ciało okazywało zmęczenie. Na nogach schodzone sandały i skarpetki, ale w tym momencie nie przeszło mi przez myśl pomyśleć o nim, jak typowym Polaku. To nie ta historia. Opanowało mnie zatroskanie, zwolniłem kroku i ściszyłem muzykę, jakbym spodziewał się pytania, jakie za chwilę padnie. Nie myliłem się. Za moment siedziałem obok niego i słuchałem opowieści przerywanej łapczywym mlaskaniem pomidorowej, która – jak tłumaczył – jest jego pierwszym ciepłym posiłkiem od trzech dni. Kilka złotych, które mogłem wydać na dwa chrzczone piwa, pomogły człowiekowi uwierzyć w ludzi.


To nie jest duma. To nie jest radość. To nie jest zadowolenie. To nie jest poczucie. To coś, czego nie potrafimy podkreślić emocją, a tym bardziej słowem. W takich chwilach cały świat przykrywa chmura ze wstydu, że planuje się kupno roweru, wczasy w egzotycznych krajach i wzięcie na raty nowego telefonu z lepszym aparatem, żeby chwalić się na Instagramie, w jakiej kawiarni piję kawę, co aktualnie czytam i jakie mam zajebiste życie. Opanowała nas fala egoistycznego robienia pod siebie. Ja. Ja. Ja. Ja. Czasem Ty. Znowu ja i moje życie.


Nie poznałem jego imienia, nie zapamiętałem marki jego brudnej torby, w której chował pewnie wszystko, co zostało z jego dotychczas pięknego życia. Stracił wszystko. Zaczęło się od pracy, później żona i dzieci. Nie miał nałogów i trwa w tym do teraz. Kiedyś dzielił każdą chwilę z bliskimi, a teraz – żeby nie zwariować – mówi do siebie. Nie wspomina o tym, jak jest źle. Przed zanurzeniem plastikowej łyżki w zupie żegna się i dziękuje Bogu jednym prostym zdaniem. Kiedy odchodzę życzy mi dobrego dnia. Nawet nie wie jak drastycznie go zmienił. 





http://katowmojemiastoice.manifo.com/mariacka

Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski