22.02.2014
Szafy nie sprzątałem kilka lat i skończyło się na tym, że ponad połowa rzeczy powędrowała do zielonego kontenera. Kilka razy się uśmiechnąłem na widok śmiesznych ubrań sprzed paru lat. Nosiłem je z przekonaniem, że jestem fajny.
Kiedy mijam znajomych na ulicy, zawsze przychodzi mi do głowy kilka wspomnień związanych z nimi. Wszyscy się zmieniliśmy. W szkole podstawowej nikt nie miał pomysłu na życie. Każdy miał mniej więcej ten sam schemat. Dużo pieniędzy i dom. Wiadomo. Teraz, po paru latach, patrzę na to wszystko z boku. Jedni wybrali się na studia, innym powinęła się noga. Poprawiają klasę albo już fizycznie pracują, chociaż nigdy wcześniej nie chcieli tego robić. Wydorośleliśmy, zmieniliśmy zdanie. Poglądy. Przekonania. Religię. Życie. I w końcu ubrania, które co jakiś czas wrzucamy do zielonego kontenera.