Znajdź mnie na Facebooku
17.03.2014

Święty Patryk jest patronem Irlandii oraz Nigerii. Na Zachodzie uważany również za patrona fryzjerów, bednarzy, kowali, górników, inżynierów opiekuna zwierząt domowych i ludzi upadłych na duchu. Zaliczam się do tych ostatnich. Od paru dni jestem całkowicie zielony, jak mój nieuzupełniony indeks.


Irlandczycy ubierają się dzisiaj na zielono, farbują włosy i piją hektolitry pysznego, irlandzkiego piwa. Zieleń to narodowy kolor Irlandii, nawiązujący do trawiastego krajobrazu wyspy i symbolizujący koniczynę przypisywaną tradycyjnie świętemu Patrykowi. By uczcić dzień świętego, w wielu krajach na świecie coraz popularniejsze staje się pokrywanie farbą znanych miejsc na zielono. W dniu tym zielony stawał się wodospad Niagara, London Eye, Góra Stołowa w RPA, Empire State Building w Nowym Jorku, Fernsehturm w Berlinie, Krzywa Wieża w Pizie, Opera w Sydney czy Burdż al-Arab w Dubaju, czy Ratusz w Poznaniu. Zieloną farbą powinien pokryty być też Wydział Nauk Społecznych w Katowicach.



Dlaczego jestem zielony, jak mój indeks?
Bo nic nie wiem. Kilka dni temu dowiedziałem się, że władze mojej uczelni anulowały sesję. Co prawda, nie całą, ale trzy egzaminy to dużo. Podobno kierunek posiadał gotowce, z których bezczelnie ściągał. Materiały znajdowały się w ukryciu, na tajemniczej grupie fejsbukowej. Zostaliśmy potraktowani, jak dzieci. Nikt nie przedstawił nam dowodów i ponieśliśmy odpowiedzialność zbiorową, jak w szkole podstawowej. Bardzo jestem ciekawy obrotów sprawy. I pozostaję zielony, jak mój indeks, który nie został jeszcze do końca uzupełniony. Sesję zimową czas zacząć. 

z pewnością nim zostanę


Tekst nie ma na celu obrazy nikogo i jest jedynie informacją. Teraz modlę się do mojego nowego, zielonego patrona.

Amen.

Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski