Znajdź mnie na Facebooku
7.04.2014

Nawet jeśli jesteś wolnym hipisem, który odżywia się świeżym i naturalnym skrzypem polnym, a wodę na herbatę z igieł sosnowych gotujesz na ognisku, to kiedyś z pewnością będziesz potrzebował paliwa do swojego ogórka. Co za tym idzie? Pieniądze. Potrzebujesz ich zawsze, jesteś od nich zależny i prawie wszystko obraca się wokół nich. Możesz się ze mną nie zgodzić, ale i tak mam rację.


Nie mogę powiedzieć, że nie zastanawiałem się o zostaniu takim hipisem. Trwało to krótką chwilę, bo następstwem tego była myśl o dobrej kawie, wygodnym łóżku, szybkim samochodzie, szalonych wakacjach w ciepłych krajach i całym szajsie, który lubię i który można dostać tylko za pieniądze. Oczywiście włączając w to narkotyki. Zdobyć wykształcenie i zostać szefem wszystkich szefów, który sam będzie wybierał sobie godziny pracy? Czemu nie. Moje nieskomplikowane marzenia spowite mgiełką niepewności skrycie ukrywanej pod bujnymi włosami.


W swoim życiu miałem parę zajęć, za które otrzymywałem wynagrodzenie. Wszystkie były przyjemne i nie sprawiały trudności. Może oprócz jednej, ale po kolei...


Segregacja folii.
Pewien bardzo miły pan poprosił mnie o przysługę. Chciał, żebym w jego garażu segregował zalegającą folię. Dawał siedem złotych za godzinę, więc się zgodziłem. Zadanie polegało na pakowaniu jej w różne worki. Jeden był na kolorową, a drugi na białą. Do trzeciego wrzucałem śmieci, które folią nie były - wtedy nauczyłem się, czym jest celofan. Robiłem to co jakiś czas, po dwie godziny. Mnożyłem swoje kieszonkowe, a wydawanie pierwszej zarobionej uczciwie kasy było bezcenne. Wszystko skończyło się, gdy zajęcia szkolne pochłaniały dużą część mojego czasu, a matura zbliżała się wielkimi krokami. Jeździłem autobusami z repetytoriami i uczyłem się. Żartuję, grałem na komórce i robiłem wszystko, co nie było nauką. Po dziś dzień zastanawiam się, kto folię skupywał i po co ona mu była i dlaczego opłacalnym było mnie zatrudniać. Pewnie pytania pozostaja bez odpowiedzi.


Przekładanie wiertarek z palety na paletę.
Biuro pracy, do którego zapisałem się w ubiegłe wakacje odpowiedziało dość szybko na moje ubogie CV, napisane świeżo po maturze. Dostałem pracę w gliwickiej strefie ekonomicznej. Firma zajmowała się elektronarzędziami. Moje odpowiedzialne zadanie polegało na przekładaniu owych narzędzi z palety na paletę, obwiązywanie tego folią i ustawianie w rzędach po to, żeby operator wózka widłowego mógł zawieźć to wszystko na naczepę tira. Tysiąc wiertarek? Nie ma problemu. Milion wierteł? Już sie robi. Przychodziły też narzędzia, które wyglądały jak betoniarka połączona z kosiarką. Ważyły bardzo dużo, a na palecie trzeba było ułożyc z tego wieżę na dwa metry. To już był problem, na który najbardziej narzekał mój kręgosłup. Elektronarzędzia przychodziły z zachodu, a my przepakowywaliśmy to zgodnie z normami wschodu i południa. Czechy, Słowacja, Rosja i inne kraje miały inne zasady układania towaru na paletach. Nie wiem, jaki miało to sens. Ważne, że za osiem godzin wpadało ponad sześćdziesiąt złotych. Do domu wracałem na rowerze. Przez las. Po dwudziestej drugiej. Do dzisiaj nie wiem, jak uniknąłem wypadku. Wypadków, wielu wypadków z udziałem TIRów. Pracowałem tam mniej niż miesiąc i zawsze będę współczuł ludziom, którzy wiążą z tą pracą swoje najbliższe lata. Dla mnie była to szkoła życia, w której nauczyłem się czym różni się jednorazówka od europalety.


Kolejnej pracy, w której miałem przyjemność zarabiać, poświęcę następny tekst. Ile kosztują pieniądze? Wysiłek, poświęcenie i czas. Dużo czasu, który jest o wiele cenniejszy niż chleb z hajsem. Pozdrawiam Masłowską, o której ostatnio głośno.


 




  1. "Zawieźć" - to raz.
    Ciekawie jak zawsze - to dwa.
    Kocham mieć pieniądze. I teraz ktoś się oburzy bo "pieniądze szczęścia nie dają". Wakacje mnie uszczęśliwiają - żeby je mieć, potrzebuję pieniędzy. Książki mnie uszczęśliwiają - żeby je mieć potrzebuję pieniędzy. Bycie zdrową mnie uszczęśliwia - o nie! Na to również potrzeba pieniędzy. - To po trzecie

    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd.
      Oczywiście - wszystko jest dobrze, dopóki kręci się pieniążek.

      Usuń







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski