Znajdź mnie na Facebooku
2.04.2014

Ustawiasz czajnik na gazowym palniku lub go włączasz, bo masz elektryczny. Czekasz krótką chwilę, a para swobodnie wydobywa się z niego. Zalewasz kawę wrzątkiem pozlepianym z twoimi snami. Poranki bywają naprawdę ciężkie. Nie zdążyłeś się jeszcze obudzić, a zapach kawy już wymieszał się ze spalinami. 

Odpalasz papierosa i bierzesz łyk brązowego, ciepłego napoju. To mantra twoich dni, styl życia, który sam sobie usystematyzowałeś. Jesteś przecież kowalem swojego losu. Trzecia Wojna Światowa? Putin? Krym? Wszystko na raz. Średniowieczny człowiek nie otrzymał tylu informacji w ciągu swojego życia, co ty w jeden dzień. Informacja to las tropikalny, przez który musisz codziennie się przedzierać i znajdować tylko to, co jest naprawdę potrzebne. Satelity już wiedzą, co robisz sobie na śniadanie. Znów płatki? Nic mi do tego, może lubisz. Gasisz papierosa w zimnej kawie i wchodzisz w suchą kąpiel spalin razem z tysiącami innych mieszkańców tej Wyspy Niewyspania.

Wieżowce liżą chmury, skwar, ruch i krzywe chodniki. Pogoda znów ma swoje kaprysy i nie wita cię z otwartym, błękitnym niebem. Dla jednych jesteś jednym z cieni, które wolno suną z punktu A do punktu B. Bywają też tacy, którzy widzą w tobie bankomat z drobnymi. Zazwyczaj są to ci noszący w reklamówkach czas. Gdzie oni idą? Para z rur wydechowych i dym papierosowy mieszają się, perfumując wszystkich obficie. Czasami szukasz pośród tych wszystkich głów jakąś ładniejszą, z pięknymi oczami. Muzyka pomaga dopełniać ten codzienny rytuał. Każdy wsłuchuje się w coś innego. Inna praca, uczelnia, zajęcie lub jego brak. Wszystko inne, a jednak mamy tyle wspólnego. Miasto to tlen, który uzależnia.

Wolność, ale ta niewidzialna. Wydaje ci się, że jest pozorna. Jednak wielu ludzi chciałoby ją mieć wraz twoimi problemami, kredytem na mieszkanie, uzależnieniem od używek i wszystkim tym, co nazywasz gównem


A Jurkiewicz znowu zjadł jogurt z musli, biega na Trzech Stawach i wymyśla różne głupoty.







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski