Znajdź mnie na Facebooku
15.07.2014

Tytuł: Zniknięcie słonia
Autor: Haruki Murakami
Rok wydania: 2012
Przy jakiejś okazji kupiłem jego książkę, to było chyba w Krakowie. W dużej księgarni zarządzono dwudziestopięcioprocentowy rabat. Jego prozę polecało mi kilku znajomych. Na początku nie byłem przekonany, ze względu na ukrytą w mojej głowie tropikalność jego pochodzenia. Japonia jest daleko, z pewnością nie w biednym środku Europy. Zbiór opowiadań, które czytało mi się nader przyjemnie. Z chęcią sięgnę po kolejne książki Murakamiego.

Proza przesadnie codzienna, przesiąknięta dymem z papierosa, czarnymi włosami łonowymi i fetyszem uszowym. Opowiadania niby różne od siebie, a jednak w każdym mogłem odnaleźć wspólny punkt. W zdecydowanej większości głównym bohaterem był młody mężczyzna. Raz szuka miłości swojego życia, czasami gotuje makaron i kolorowo opisuje tę czynność, rozmawia przez telefon z nieznajomą, a jeszcze innym razem słucha historii o tańczącym karle w barze. 




Zniknięcie słonia.
Ostatnie opowiadanie to historia o starym słoniu i jego opiekunie, którzy uciekli z miasta i nikt ich więcej nie widział. Pozornie normalna sprawa, kończąca się zbyt szybko i zbyt normalnie. To byłoby za proste. Każda z takich opowiastek ma drugie dno, czytelnik musi sam je odnaleźć. Nawet jeśli go nie ma, to pewnie ma, tylko niewidoczne. Bywało, że czekałem na spektakularne zakończenie, ale się nie doczekałem. Nie żałuję, że go nie było, zostawałem z otwartymi ustami i zastanawiałem się, o co mogło chodzić autorowi. Może nie chodziło o nic.
Zawodowe koszenie trawników może okazać się ciekawym tematem do napisania takiego opowiadania. Opisy kobiety w średnim wieku pijącej zbyt dużą ilość alkoholu we wczesnych godzinach porannych i wizyta w pokoju jej córki to przygody zwykłe, ale opisane w odpowiedni sposób i okraszone prywatnym życiem autora, o którym nigdy nie przeczytamy wprost, mają swój urok. Zdecydowanie.


PS. Jestem na obozie, pierwszy poranek rozpocząłem bieganiem. O tym i o tamtym później. Czekajcie.

Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski