Znajdź mnie na Facebooku
9.01.2016


Niestety. Wszystko i wszyscy. Kilka dni temu, kiedy zamykałem knajpę, spotkałem człowieka. Ciągnął za sobą miejski kosz na śmieci. Na głowie miał czapkę ze zwisającymi bokami, była kolorowa. Ubrany specyficznie, bo do dresu założył eleganckie buty, które już swoje w życiu przeszły, albo przetańczyły – zależy od spojrzenia. Zapytałem go, co robi. Pytam, kiedy oczekuję niespójnej i niekoniecznie racjonalnej odpowiedzi. Można wiele się dowiedzieć.



- Układam śmietniki, żeby ludzie mieli, gdzie kiepować. 
- Przecież wszystko było już dobrze ustawione. - odpowiedziałem.


Przemilczał i dalej robił swoje. W jego zachowaniu było widać szum i nieracjonalne ruchy. Jedni powiedzą - dziwak, a inni pomyślą o nim, jak o człowieku z problemami. Ja natomiast pokusiłem się o stwierdzenie, że ten człowiek znalazł swój życiowy cel w tę zimową noc. W czasie, kiedy inni upijają się wódką, jedzą kebaby i plują na chodnik, on przestawia śmietniki, żeby było lepiej.








Myślisz, co sobie pomyślą.

Każdy z nas ma przeciętne cele w życiu. Jest ich nieco więcej. Jeden za drugim odpadają wraz z kartkami z kalendarza. Mniej pizzy? Mniej alkoholu? Rzucenie palenia? Wszytko popłynęło z piątkowym melanżem, topniejącym śniegiem i ulotniło się jak dym z jointa.


Tylko jakoś tak inaczej. Czas biegnie z Endomondo, rozumiemy więcej. Z większą świadomością dopuszczamy do siebie myśli, że leń w naszym ciele urósł i chciałby już wyjść. Ciągle jednak zachęcamy go do tego, by został. Dyplomacja w pełnej skali i toksyczny związek. On również siedzi we mnie i ciągle podpowiada, że jest jeszcze czas, inne – łatwiejsze rozwiązanie. Trzeba tylko wiedzieć, że toksyczne związki kiedyś się kończą, trzeba tylko pozwolić się sobą znudzić, aż miłość zamieni się w nienawiść. Czasu, cierpliwości i otwartego umysłu. To tak na nowy rok, nie bójcie się tych małych i przeciętnych celów. Leń nudzi się racjonalnym podejściem do obowiązków. Każdy ciągnie za sobą miejski śmietnik, a w każdym jest co innego.

Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski