Znajdź mnie na Facebooku
23.02.2016

Nie oglądam telewizji od trzech lat, ale niektóre treści tam pokazywane docierają do mnie za pomocą internetu, to nieuniknione. Dzisiaj nie poczytacie o #dobrazmiana, Kurskim, Kaczyńskim, Kamińskim i tych innych, też na k. Dowiecie się, jak zrobić w Polsce karierę w szołbiznesie.


O dziwo, nie potrzebujecie niczego. Wystarczy dostać się na widownię programu Jaka to melodia?, co podobno nie jest trudne. Doświadczył tego młody człowiek, Ukrainiec - Vyacheslav Skidan, który za Robertem Janowskim miał swoje własne show.






Młodzieniec świetnie się bawi przy znanej w całej Polsce piosence Ona tańczy dla mnie. Jak widać, Radek (powstał przez przypadek?) tańczył specjalnie dla Vycheslava, który został on zaproszony do Pytanie na śniadanie. Moje pytanie na kolację jest takie: Co się dzieje, do jasnej ciasnej? Człowiek przychodzi do programu, pogiba się głupio, zrobi śmieszną minę i robi karierę, a młodzi ludzie po kilka razy startują do szkoły aktorskiej, żeby spełnić swoje marzenia. Z pseudowywiadu dowiadujemy się, że długo siedział w domu i oglądał telewizję, więcej do powiedzenia praktycznie nie miał.

Odnoszę wrażenie, że poziom telewizji zbliża się do jakiejś przepaści. Niektórzy zginęliby skacząc z poziomu swojego ego na poziom IQ. A jeśli nadal zastanawiasz się, czy warto studiować – odpowiem – nie warto. Usiądź przed telewizorem i spróbuj dostać się na plan kolejnego tańca na lodzie, kocham cię Polsko, czy śpiewających fortepianów. Nie przez przypadek widzieliście wczoraj zdjęcie kotletów sojowych a'la schabowy o smaku kurczaka. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie wiem co jadłem i co oglądałem.

Jaka to telewizja? Tuttu turururururu.


PS. Chciałem napisać, że bardziej edukacyjne jest oglądanie Bolka i Lolka, ale w perspektywie ostatnich wydarzeń mi się odechciało. 










Skomentuj







- Copyright © Jakub Jurkiewicz -

Designed by Adam Morawski